Babeczki z kajmakiem i orzechami

Babeczki z kruchego ciasta wypełnione masą kajmakową i prażonymi orzechami laskowymi lub włoskimi.

Składniki
150g masła pokrojonego na kawałki
250g mąki
4 łyżki cukru pudru
1 jajko
puszka masy kajmakowej
1 szklanka orzechów włoskich (ćwiartki) lub laskowych (w całości)

foremki na babeczki
około 24 sztuki

Metoda

   Z masła, mąki, cukru i jajka zagnieść ciasto, najłatwiej mikserem. Można ręcznie, masło posiekać z mąką i cukrem na kawałki wielkości ziarna ryżu, dodać jajko i zlepić, zagnieść całość na jednolitą masę. Zawinąć w folię, zostawić w lodówce co najmniej na 1h.
  Ciastem wykleić foremki na grubość około 4mm; można w tym celu ciasto rozwałkować i wykroić odpowiednie kółka. W trakcie tego procesu, wylepione już foremki umieszczać w lodówce. Ciasto w każdej foremce nakłuć widelcem w kilku miejscach, aby nie deformowało się w czasie pieczenia.
   Piekarnik nagrzać do 200℃ bez termoobiegu. Foremki z ciastem ułożyć na blasze i wstawić do piekarnika na około 10 minut. Babeczki wyjąć ostrożnie z foremek kiedy są jeszcze ciepłe, zimne nie odstają tak dobrze. Wystarczy pojedynczo odwrócić foremkę do góry dnem trzymając za krawędź jedną ręką i przechwycić babeczkę drugą ręką.
   Orzechy uprażyć na blasze, rozłożone w jednej warstwie, w piekarniku 180℃ przez 5-8 minut, do lekkiego zbrązowienia i wyraźnego aromatu.
   Masę kajmakową z puszki przełożyć do małego garnka, podgrzać. Zostawić odpowiednią ilość uprażonych orzechów do końcowej dekoracji, resztę dodać do masy kajmakowej. Kajmak z orzechami rozłożyć do babeczek, na wierzchu umieścić dodatkowe orzechy.

Precle z makiem 

Kruche drożdżowe słodkie precle z makiem lubiane przez dzieci, również te australijskie, przyzwyczajone do nieskomplikowanej brytyjskiej kuchni. Są kruche, ale nie twarde, o dość luźnej strukturze, którą zawdzięczają drożdżom. 
Precle powstają z połączenia ciasta kruchego i drożdżowego, które przygotowuje się osobno a potem miesza. Rosną podczas pieczenia i przyjmują lekko gąbczastą formę.
Drożdżowe wymaga wyrabiania, mikserem łatwiej oczywiście – w tym przepisie dokładne wyrobienie nie jest aż tak istotne; ciasto nie wymaga wyrastania oprócz początkowego wyrośnięcia drożdży przed dodaniem ich do ciasta.
Wielkość precli zależy od naszych preferencji. Moje najmniejsze to około 5×7 cm i 6mm grubości, zbyt małe i cienkie są za twarde. Optymalne wydają mi się 8x10x1 cm zrobione z wałka ciasta o długości około 28 cm i tę wielkość podaję w poniższym przepisie.
Przepis na podstawie „Ciasta ciastka ciasteczka wypiek domowy”, Jan Czernikowski.

Składniki, ciasto kruche
150g masła
100g cukru
1 żółtko, białko zostawić do posmarowania precli
250g mąki

Składniki, ciasto drożdżowe
7g drożdży w proszku
125g / pół szklanki ciepłego mleka
250g mąki
100g cukru
150g masła
1 jajo

1 białko i mak do posypania precli
około 24 sztuki

Metoda

Drożdże wsypać do mleka, dodać 2 łyżki mąki, wymieszać, odstawić na ok. 15 minut aż drożdże zaczną rosnąć i mieszanina zwiększy objętość dwukrotnie.
W międzyczasie zagnieść ciasto kruche. Jeśli ręcznie: najpierw masło rozetrzeć, połączyć z cukrem, potem z żółtkiem, na końcu mąka.
Na ciasto drożdżowe wymieszać mąkę i cukier, dodać wyrośnięte drożdże, jajo i masło, zagnieść ciasto, wyrobić aż zacznie odstawać od miski.
Oba ciasta połączyć mikserem lub ręcznie – ciasto kruche posiekać i wyrobić krótko z drożdżowym. Zwijać wałeczki o długości 28cm i grubości 1cm, a z nich u formować precle – ósemki, zaczynając od ułożenia centralnej części, a potem zawijając końce.
Posmarować roztrzepanym białkiem lub jajem, posypać makiem.
Ułożyć na blasze wyłożonej papierem do pieczenia w odstępach 3cm, włożyć do nagrzanego do 220℃ piekarnika, zmniejszyć temperaturę do  200℃ i piec bez termoobiegu przez około 12 minut – sprawdzić po 8 minutach. Wyjąć, ostudzić na blasze, na której się piekły.

Babka na drożdżach w proszku

Jest możliwe upieczenie babki na drożdżach w proszku zamiast żywych. Stosowałam starą metodę prób i błędów, przy czym liczba jednych i drugich była równa przez długi czas. Naturalnie, jeśli ktoś może iść do sklepu i kupić świeże drożdże w kostce, to bardzo polecam takie ułatwienie.

Można znaleźć analogię między ciastem na babkę i ciężkim żytnim ciastem chlebowym – z tym ostatnim mam doświadczenie. Podobnie jak zakwas na ciasto chlebowe, zaczyn drożdżowy musi nabrać odpowiednio gęstej struktury zanim połączymy go z pozostałymi składnikami gęstego, ciężkiego ciasta (dokładny opis poniżej). Ważne wydaje mi się też dwukrotne wyrastanie zaczynu przed dodaniem go do reszty ciasta. Po dwuetapowym  wyrastaniu zaczynu drożdżowego – lub zakwasu – dziurki w cieście rozłożone są równomiernie i mają bardziej jednorodny kształt; lepsze ciasto ;-).

Krótko mówiąc, rozpuszczamy drożdże w wodzie, dodajemy trochę mąki, rośnie przez 15-30 minut. Potem dodajemy więcej mąki i wody, dalej rośnie przez 1-1,5h. Kiedy wyrośnie, łączymy z częścią składników ciasta, wyrabiamy, znowu rośnie – około dwukrotnie przez 1-2h. Dalej dodajemy resztę mąki i rodzynki, do blachy i rośnie przez 1-2h. Potem tylko pieczenie i gotowe.

Wyrabiać ciasto drożdżowe na babkę można ręcznie lub mikserem odpowiednio silnym. Oba sposoby są skuteczne; osobiście pierwszy sposób zastosowałam tylko raz, potem na Wielkanoc były wyłącznie mazurki. Polecam mikser.

Użycie miksera ułatwia pracę z ciastem zaparzanym; kiedy część mąki łączymy z wrzącym mlekiem, łatwiej wymieszać je mikserem. Warto, bo babka z zaparzonej mąki pozostaje dłużej miękka.

Temperatura, wilgotność i przeciągi mają wpływ na wyrastanie ciasta. Miskę z ciastem przykrywam dużym talerzem i wstawiam do komory zlewozmywaka wypełnionej ciepła wodą, dużo szybciej.

W tym przepisie z jajek idą tylko żółtka. Białka zamrażam po 5 w plastikowych torebkach z suwakiem.

Składniki
7g drożdży w proszku – 1 torebka
620g (500g + 100g/ pół szklanki + 3 łyżki/ 15-20g) mąki – polecam krupczatkę lub Continental flour firmy Menora Foods
4 łyżki + 2/3 szklanki wody
500 ml mleka
starta skórka z 1 pomarańczy i z 1 cytryny (lub olejek cytrynowy)
2-3 łyżki Żubrówki lub rumu
1 szklanka rodzynek
10 żółtek
150g cukru
150g masła
1/2 łyżeczki soli
1 jako do posmarowania ciasta przed pieczeniem

Lukier: 1 szklanka cukru pudru, 2 łyżki Żubrówki lub rumu, 1 łyżka soku z cytryny, 1-2 łyżki gorącej wody

2 formy na babkę lub jedna duża podłużna wysmarowane masłem i oprószone mąką lub wyłożona papierem do pieczenia

Metoda
I
7g drożdży
4 łyżki wody
3 łyżki mąki
Drożdże rozpuścić w 4 łyżkach ciepłej nie gorącej wody – wymieszać, zostawić na 2-3 minuty. Dodać 3 płaskie łyżki mąki, rozmieszać – powinna powstać rzadka, płynna pasta. Odstawić na 15-30 minut aż pojawią się bąbelki i objętość wzrośnie co najmniej o połowę. Jeśli będzie to dłużej, piana opadnie i nie będzie dalej rosła – stan nasycenia – nie ma to znaczenia, idziemy dalej.
Ia
rodzynki
Żubrówka lub rum
Rodzynki wsypuję do kubka, zalewam Żubrówką, przykrywam.
II
produkt “I”
1/2 szklanki / 100g mąki
2/3 szklanki wody
Do drożdżowej mikstury z “I” dodajemy 1/2 szklanki mąki i 2/3 szklanki wody, mieszamy; powstanie pasta. Zostawiamy na około 1h aż podwoi objętość, jak powyżej w “I”.
III
300g mąki
500ml mleka
produkt “II”
Skórka z pomarańczy i cytryny lub olejek
W międzyczasie część mąki (300g) zalewam wrzącym mlekiem (500ml), dokładnie mieszam i zostawiam do ostygnięcia. Dalej łączę z drożdżowym zaczynem z punktu “II” i skórką cytrusową lub olejkiem, dokładnie mieszam, nie wyrabiam, zostawiam aby wyrosło. Miskę przykrywam talerzem, wstawiam do zlewozmywaka wypełnionego ciepłą wodą na 1-2h aż ciasto podwoi objętość.
IV
produkt “III”
200g mąki (pozostała z 500g)
10 żółtek
150g cukru
150g masła
1 jajko roztrzepane
Do wyrośniętego ciasta dodaję mąkę, żółtka i cukier. Wyrabiam aż zacznie odstawać od miski (mikser). Tak, w końcu to nastąpi. Zacznie odstawać, nie uformuje się w kulę. W międzyczasie masło się topi i stygnie do temperatury pokojowej.
Do wyrobionego ciasta dodać masło z solą i dokładnie połączyć. Następnie rodzynki dodać do ciasta, wymieszać. Ciasto przełożyć do formy, posmarować roztrzepanym jajkiem, odstawić do wyrośnięcia, na około 1-2h.
Piec w 180℃ przez około 50 minut. Po 25 minutach pieczenia sprawdzić, jeśli powierzchnia zbytnio się przypieka, przykryć luźno arkuszem folii aluminiowej.
Po upieczeniu zostawić w formie prze 10 min., wyjąć i polukrować.
Lukier: cukier puder, wodę, żubrówkę i sok z cytryny wymieszać na gładką masę.

Chłodnik

W buszu lato, na razie 38℃, będzie 40℃. Najlepsza pogoda na chłodnik.
Mam dwie wersje: na bogato i szybka. Dzisiaj na obiad będzie szybka, ale z przepisem bardziej się wysilę i podam obie.
Do chłodnika używam buraki z puszki, oczywiście można je ugotować i obrać samemu.
Botwinkę bardzo trudno dostać w buszu, więc jeśli to się zdarzy – gotuję ją i zamrażam, a często robię chłodnik bez niej.
Cebulę siekam w kostkę bardzo drobno i daję do bulionu lub osobno w miseczce.
W mojej wersji używam jogurt naturalny pełnotłusty, można śmietanę lub maślankę.

Składniki

Dla 6 osób

1,5 litra bulionu – można z Vegety lub kostek rosołowych
Ok. 300g buraków z puszki, osączonych i pokrojonych w kostkę
5 łyżek koncentratu buraczanego lub zalewa z buraków z puszki
500g jogurtu naturalnego
1 cebula średniej wielkości drobno posiekana – opcjonalnie
2 szklanki botwiny posiekanej i ugotowanej
1 – 2 łyżki koperku posiekanego

Dodatkowo:

6 jajek ugotowanych na pół twardo – idealnie, na twardo też ok, przekrojonych wzdłuż na pół
Po 1/2 – 1 szklanki posiekanych w kostkę rzodkiewek, cebuli – o ile już jej nie dodaliśmy do bulionu, ogórków świeżych i ogórków kiszonych, osobno

Metoda

Bulion zagotować, ochłodzić do temperatury pokojowej.
Dodać botwinkę, buraki, koperek i +/- cebulę. Jeśli dodaję botwinę do bulionu, to cebula idzie osobno.
Połączyć z jogurtem – przy różnicy temperatur do zimnego jogurtu dodawać stopniowo, porcjami po 1/2 szklanki bulion, mieszać dokładnie i wlać do głównej części bulionu.
Dla uzyskania intensywnie różowego koloru możemy potrzebować dodatku koncentratu buraczanego lub zalewy z puszki.
Schłodzić w lodówce przez 2-4h.

Zwykle kładę na talerzu przepołowione jajko i zalewam chłodnikiem. Osobno leżą posiekane rzodkiewki, ogórki i cebula do wyboru dla każdego; zamiast tego można je dodać bezpośrednio do chłodnika.

W wersji uproszczonej jedynie gotuję i studzę bulion, kroję buraki, siekam cebulę, mieszam wszystko z jogurtem, dodaję koperek, schładzam i zalewam ugotowane połówki jajek.

Magdalenki

Powszechnie znane niewielkie ciasteczka pieczone w foremkach o muszelkowym kształcie, pozostają świeże nawet przez kilka dni.
Kluczowy etap to bardzo dobre, długie schłodzenie ciasta – tylko wtedy uzyskamy charakterystyczną górkę na powierzchni.
Jest to przepis podstawowy, możliwe różne modyfikacje – dodatki, np. łyżka maku lub kakao.
Polecam!

Składniki

150g masła
3 jajka
150g (2/3szklanki) cukru
150g (1 szklanka) mąki
2/3 łyżeczki (płaska niepełna łyżeczka) proszku do pieczenia
skórka starta z 1 cytryny
1 łyżka likieru adwokat, niekoniecznie

forma do pieczenia magdalenek

Metoda

Masło stopić i ochłodzić do temperatury pokojowej.
Jajka ubić z cukrem na krem o białawym kolorze i średnio gęstej konsystencji – konsystencji gęstej śmietany 😉 . Potrwa to około 10 minut.
Nie przerywając ubijania dodać mąkę wymieszaną z proszkiem do pieczenia, stopione masło, skórkę cytrynową i likier.
Ciasto przykryć i mocno schłodzić w lodówce przez co najmniej 2h, można zostawić na noc.
Piekarnik nagrzać co najmniej do 220℃.
Formę do magdalenek natłuścić – natrzeć masłem, można formę schłodzić w lodówce lub zamrażarce. Dołki do magdalenek napełniać w 2/3, nie do pełna.
Wstawić do piekarnika, obniżyć temperaturę do 200℃ i piec przez około 8-10 minut.
Po upieczeniu zostawić w formie przez 10 minut i wyjąć.

Tarta na kruchym cieście ze śmietaną

Tarta z wytrawnym nadzieniem na kruchym cieście z dodatkiem śmietany.
Składniki nadzienia można zmieniać dowolnie i używać to, co mamy akurat dostępne. W zalewie podstawa to jajka i śmietana; przyprawy takie, jakie lubimy.
Bardzo polecam kruche ciasto z dodatkiem śmietany, przepis na podstawie The Australian Women’s Weekly.

Składniki
ciasto:
♠  335g (1 1/4 szklanki) mąki
♠  125g zimnego masła posiekanego na małe kawałki
♠  120g (1/2 szklanki) kwaśnej śmietany ok. 30%
♠  1/4 łyżeczki soli
♠  masło do wysmarowania formy
♠  1 jajko lekko roztrzepane do posmarowania ciasta

nadzienie:
♥  2-4 łyżek oliwy z oliwek
♥  3 średnie cebule posiekane w kostkę
♥  1 łyżeczka suszonego rozmarynu
♥  200g boczku posiekanego w cienkie słupki

zalewa:
♦  6 jajek
♦  120g (1/2 szklanki) kwaśnej śmietany ok. 30%
♦  1 łyżka musztardy
♦  80g (2/3 szklanki) startego sera żółtego o wyrazistym smaku
♦  3 łyżki posiekanych ziół: po 1 łyżce koperku, natki pietruszki i  szczypiorku lub inne proporcje
♦  1/2 łyżeczki zmielonego pieprzu
♦  1/2 startej gałki muszkatołowej, opcjonalnie
♦  można dodać sól do smaku, ja nie dodaję – mamy już sól w serze żółtym i boczku

♣  forma do pieczenia o dolnej średnicy ok. 22cm i głębokości 5cm lub podobna

Metoda

•  Masło posiekać z mąką i solą lub połączyć używając miksera/ robota kuchennego, dodać śmietanę i wyrobić ciasto. Formę do pieczenia wysmarować masłem.
•  Ciasto rozwałkować na grubość około 5mm, wyłożyć nim formę do pieczenia – można przenieść arkusz ciasta na formę lub wylepić formę rozwałkowanymi kawałkami, ja zwykle łączę te dwie metody. Resztę ciasta zwinąć w kulę, którą można umieścić wewnątrz formy, całość owinąć folią spożywczą i zostawić w lodówce na co najmniej 30 minut, można do następnego dnia.
•   Oliwę podgrzać na dużej patelni, dodać cebulę i rozmaryn, smażyć przez 5-8 minut mieszając, aż cebula zmięknie i lekko zmieni kolor. Usmażoną cebulę przełożyć do miski i odstawić.
• Na patelnię wyłożyć boczek i podsmażyć aż tłuszcz się wytopi i boczek przyrumieni, odstawić.
•   Jajka roztrzepać ze śmietaną i musztardą, dodać ser żółty, zioła i przyprawy, wymieszać.
•  W międzyczasie nagrzać piekarnik do 180℃ bez termoobiegu.
•   Formę z ciastem wyjąć z lodówki, ciasto nakłuć widelcem przez całą grubość ciasta równomiernie na całej powierzchni w odległości co 3-4cm. Pozostałą kulę z ciasta rozwałkować (0,5cm) i odłożyć. Ciasto piec przez około 15 minut na środkowej półce piekarnika na lekko złoty kolor. Podczas pieczenia ciasto skurczy się – po wyjęciu z piekarnika brakujące kawałki dokleić z odłożonego ciasta, posmarować roztrzepanym jajkiem (resztę jajka zachować) i piec przez 5 minut na złoty kolor.
•   Pozostałe ciasto pokroić na paski, które użyjemy do dekoracji.
Podpieczone ciasto napełnić nadzieniem: najpierw warstwa cebuli, potem boczek, na to masa jajeczna. Na wierzchu ułożyć kratkę z pasków ciasta i posmarować je roztrzepany jajkiem. Piec przez około 30 minut na złoty kolor.
Po wyjęciu z piekarnika odczekać 5-10 minut aż lekko przestygnie, będzie lepiej trzymało kształt przy krojeniu.

Rosół z kurczaka

Rosół z kurczaka, wersja z wykorzystaniem dostępnych dla mnie składników.
Kurczak najlepiej z ekologicznej hodowli, który chodził sobie po trawce i skubał ziarenka zanim.
O kurze na rosół to głównie kulinarne wspomnienia i legendy, bardzo miłe.

Bardzo dobrze, jeśli oprócz kurczaka użyjemy pełen bukiet warzyw: marchew, por – mogą być tylko ciemno zielone części, cebulę, korzenie pietruszki i selera. Najważniejszym warzywem w rosole jest dla mnie skarmelizowana cebula – obrana, przecięta na pół i przypalona na płycie kuchennej (!) lub nad palnikiem gazowym, zawsze ją dodaję aby rosół miał charakterystyczny przyjemny smak.
Z warzyw daję marchew, pory, cebulę i łodygi pietruszki po odcięciu listków.
Korzeń pietruszki, zamiast zgrabnego pala, w miejscowej ziemi tworzy wiązkę, którą trudno do czegoś wykorzystać, jeśli ktoś sobie wyhoduje. Pasternak udaje tu korzeń pietruszki, nie ma jednak tak intensywnego smaku.
Bulwę selera można kupić (ang. celeriac), jednak konsystencja miąższu jest włóknista w części zewnętrznej i gąbczasta w środku; po kilku próbach stwierdziłam, że nie warto i przestałam używać.

Do rosołu najczęściej dodaję drobne kluseczki, np. typu wermiszel ugotowane osobno. Można też kluski lane lub ugotowane ziemniaki.

Następnego dnia z rosołu można zrobić zupę pomidorową dodając koncentrat pomidorowy; z kluskami to ulubiona zupa moich dzieci według przepisu Babci.

Składniki

1 kurczak o wadze około 1,5 kg
1 cebula średnia lub większa, obrana z łupinek, przekrojona na pół i skarmelizowana / przypalona nad ogniem lub na płycie kuchennej
2 marchewki obrane, w całości
kilka liści pora, zielone części
kilka łodyg pietruszki bez listków, listki zachować do posypania rosołu na talerzach
1-2 łodygi selera naciowego z listkami, opcjonalnie
1 listek laurowy
3 ziarenka ziela angielskiego (ang. allspice)
6 ziarenek pieprzu
sól: 1 płaska łyżeczka na 1/2 litra wody lub do smaku
2l wody, więcej w razie potrzeby

dodatkowo drobne kluseczki ugotowane osobno i drobno posiekane listki pietruszki

Metoda

Kurczaka umyć pod bieżącą wodą, umieścić w dużym garnku, zalać wodą do poziomu górnej powierzchni kurczaka, aż lekko go przykryje. Dodać warzywa i przyprawy. Doprowadzić do wrzenia i gotować na małym ogniu przez około 1h. Wyjąć większe kawałki kurczaka i warzyw, resztę przecedzić przez duże sitko do innego garnka.
Gorącym rosołem zalać ugotowane kluseczki rozłożone na talerzach i posypać posiekaną pietruszką.

Ugotowane mięso z kurczaka i marchewkę można wykorzystać do farszów, zapiekanek lub jako wkładkę do zupy. Moj ulubiony sposób to galeretka z kurczakiem i warzywami, na nią jednak wolę poczekać do wiosny aż zrobi się cieplej.

Ciasto isaura

Kto pamięta brazylijski serial o Isaurze? Jeden z pierwszych tasiemców w polskiej telewizji, dawne czasy. Ciasto isaura jest połączeniem sernika i murzynka. Wybacza nieidealny wybór sera. Najlepiej kiedy mamy twaróg półtłusty lub tłusty zmielony 2-3 razy. Możliwe, że będziemy zmuszeni użyć twarożek o rzadszej konsystencji, w dodatku z grudkami; w Australii polecam Cottage Cheese firmy Diary Farmers – jest odpowiednio kwaśny i smakowo najbardziej zbliżony do polskiego twarogu, pozostałe serki tego typu są dosyć mdłe – jeśli chcemy je użyć, proponuję zakwasić śmietaną. W efekcie użycia twarożku otrzymamy masę serową o rzadszej konsystencji i z grudkami. Aby pozbyć się grudek, wystarczy tę masę lub wcześniej sam ser potraktować blenderem. W dalszym ciągu będzie dość rzadka, trudno – zamiast ciemnych i jasnych fal typowych dla ciasta isaura, uzyskamy dość równe warstwy: cienka ciemna na dole, nad nią jasna serowa, na górze ciemna.
Polewa robi się sama jako pierwsza część ciasta, jak to w murzynku. Można jeszcze posypać wiórkami kokosowymi, moje dzieci lubią wyłącznie bez wiórków.

Składniki

Ciasto:
250g masła
1 1/2 szklanki cukru
3 czubate łyżki kakao
5 łyżek wody
1 łyżka cukru waniliowego lub łyżeczka ekstraktu waniliowego

4 jajka, białka i żółtka osobno
1 1/2 szklanki mąki
3 łyżeczki proszku do pieczenia, płaskie

Masa serowa:
100g masła, najlepiej w temperaturze pokojowej, nieschłodzonego
1 szklanka cukru
500 – 750g sera na sernik
4 jajka

duża forma, około 37×24 cm wyłożona papierem do pieczenia

Metoda

Można zacząć od zrobienia I etapu ciasta, w międzyczasie przygotować masę serową, a na koniec II etap ciasta.

Masa serowa:
Masło utrzeć na puch mikserem lub ręcznie, dodać cukier, dalej ucierać. Dodać jajka i ser, na przemian i stopniowo, miksując.
Jeśli używamy najlepszego zmielonego wcześniej sera na sernik, uzyskamy masę o gładkiej konsystencji. Jeśli nie mamy takiego sera, możemy użyć inny twaróg i całość zmiksować w blenderze do uzyskania gładkiej masy bez grudek. Sama stosuję ten sposób i polecam.

Ciasto I etap:
W garnku stopić masło z cukrem, kakao, wodą i cukrem waniliowym. Gdy zacznie wrzeć, gotować przez 5 minut na małym ogniu, mieszając. Odlać 1/2 szklanki na polewę, garnek przykryć i odstawić do ostygnięcia.

Ciasto II etap:
Po ostygnięciu do temperatury pokojowej do masy kakaowej dodać żółtka i połączyć, potem dodać mąkę wymieszaną z proszkiem do pieczenia i całość wymieszać/ zmiksować na jednolitą masę.
Białka ubić na sztywno, dodać do ciasta – najpierw 1/4 ubitych białek dokładnie połączyć z masą, następnie pozostałą pianę delikatnie wmieszać w ciasto.
Ciasto wyłożyć do formy, wyrównać powierzchnię, pokryć warstwą masy serowej – nanieść łyżką, możliwie równomiernie na całą powierzchnię ciasta.
Piec w 180℃ przez około 40-45 minut bez termoobiegu. Po 30 min. sprawdzić patyczkiem, jeśli jest mokry, piec dłużej – można przykryć lekko arkuszem folii aluminiowej, jeśli powierzchnia ciasta zbyt się przypieka.
Na upieczonym cieście rozprowadzić polewę czekoladową – cienką warstwą lub w łatki, czyli trochę nierównomiernie. Jeśli w międzyczasie polewa zbyt zgęstniała, można podgrzać ją, np. w piekarniku jeszcze gorącym po upieczeniu ciasta aż odzyska płynną konsystencję.

Ciasto śliwkowe

Dobre ciasto na sezon śliwkowy.
Można użyć tylko mąkę pszenną lub zastąpić część mąką ziemniaczaną.
Dodatek mąki ziemniaczanej prawdopodobnie zmienia konsystencję ciasta, różnica ta jednak umknęła mojej uwadze, przynajmniej do tej pory i w przypadku tego ciasta. Posiadam nadmiar mąki ziemniaczanej, którą kupuję dość regularnie w lokalnym Coles, bo na moją prośbę sprowadzają i jak nie będę kupować, to oni przestaną sprzedawać i nie będę miała w ogóle. Tak samo mam z kilkoma innymi produktami w buszu.
Owoce dałam świeże, bo właśnie mam na nie sezon, mrożone też się nadają.
Przepis według The Australian Women’s Weekly 03’17.

Składniki

180g zmiękczonego masła
1 szklanka (220g) ciemnego cukru
3 jajka
2/3 szklanki jogurtu naturalnego
300g (2 szklanki) mąki pszennej lub 250g (ok. 1 2/3 szlanki) mąki pszennej i 50g (ok. 1/3 szklanki) mąki ziemniaczanej
2 łyżeczki proszku do pieczenia
2 łyżeczki mielonego imbiru
2 łyżki kakao
1/4 łyżeczki soli
800g-1kg śliwek bez pestek, pokrojonych na połówki lub ćwiartki – przy większych śliwkach
1 łyżeczka mielonego cynamonu
3 łyżki drobnego cukru
cukier puder do oprószenia gotowego ciasta

Metoda

Piekarnik nagrzać do 180℃. Tortownicę o średnicy 25cm wysmarować masłem i obsypać mąką.
Masło rozetrzeć łyżką lub mikserem do lekkiej kremowej konsystencji, dodać cukier i dalej ucierać. Dodać po jednym jajka.
W innym naczyniu wymieszać suche składniki: mąki, proszek do pieczenia, imbir, kakao i sól. Połączone proszki i jogurt stopniowo, porcjami dodać do masy maślanej, połączyć.
Ciasto przełożyć do przygotowanej tortownicy, na wierzchu ułożyć śliwki w jednej warstwie. Posypać cynamonem i cukrem.
Piec w 180℃ przez około 45 minut do suchego patyczka. Cienki patyczek – wykałaczka, którą nakłujemy głęboko ciasto powinna wyjść sucha, jeśli jest mokra – piec przez następne 5-7 minut i sprawdzić znowu. Po upieczeniu odstawić w formie do lekkiego ostygnięcia na około 15 min., wyjąć, a po całkowitym ostygnięciu posypać cukrem pudrem.

Kotlety mielone wersja mega, czyli hamburgery

Większa wersja kotletów mielonych; z 0,5 kg mięsa otrzymamy 4 kotlety o średnicy około 8cm. Przy tej wielkości i dzięki dodatkowi smażonej cebuli pozostają soczyste w środku.
Wołowina najlepiej grubo zmielona i z niewielkim dodatkiem tłuszczu.
Tłuszcz do smażenia  – olej, masło klarowane, smalec – tutaj każdy podejmuje własną decyzję żywieniową. Ważne, aby nie przesadzić z ilością tłuszczu, wystarczy jeśli po rozgrzaniu pokryje warstwą całe dno patelni.

Składniki

2-3 łyżki masła
2 cebule średniej wielkości pokrojone w dość drobną kostkę
500g mielonej wołowiny
1 jajko
1/2 szklanki bułki tartej
1/2 łyżeczki polskiej Maggi lub 1 łyżka sosu sojowego
1/2 łyżeczki soli
1/2 łyżeczki pieprzu zmielonego
1 łyżka listków pietruszki drobno posiekanych
tłuszcz do smażenia kotletów

4 sztuki

Metoda

Masło roztopić na patelni na średnim ogniu, gdy zacznie się pienić dodać cebulę, smażyć mieszając na lekko złoty kolor. Odstawić do ostygnięcia.
Wymieszać dokładnie wołowinę, ochłodzoną smażoną cebulę, jajko, bułkę tartą, Maggi, sól, pieprz i pietruszkę; można zrobić to ręcznie w dużej misce lub robotem kuchennym.
Masę podzielić na 4 części, uformować kule i następnie spłaszczyć je na grubość około 2,5 – 3cm.
Kotlety smażyć na odkrytej patelni na średnim ogniu po około 5 minut z każdej strony. Po usmażeniu zostawić pod przykryciem na patelni lub w innym zakrytym ciepłym naczyniu na 5 minut.