Rosół z kurczaka

 

Rosół z kurczaka, wersja z wykorzystaniem dostępnych dla mnie składników.
Kurczak najlepiej z ekologicznej hodowli, który chodził sobie po trawce i skubał ziarenka zanim.
O kurze na rosół to głównie kulinarne wspomnienia i legendy, bardzo miłe.

Bardzo dobrze, jeśli oprócz kurczaka użyjemy pełen bukiet warzyw: marchew, por – mogą być tylko ciemno zielone części, cebulę, korzenie pietruszki i selera. Najważniejszym warzywem w rosole jest dla mnie skarmelizowana cebula – obrana, przecięta na pół i przypalona na płycie kuchennej (!) lub nad palnikiem gazowym, zawsze ją dodaję aby rosół miał charakterystyczny przyjemny smak.
Z warzyw daję marchew, pory, cebulę i łodygi pietruszki po odcięciu listków.
Korzeń pietruszki, zamiast zgrabnego pala, w miejscowej ziemi tworzy wiązkę, którą trudno do czegoś wykorzystać, jeśli ktoś sobie wyhoduje. Pasternak udaje tu korzeń pietruszki, nie ma jednak tak intensywnego smaku.
Bulwę selera można kupić (ang. celeriac), jednak konsystencja miąższu jest włóknista w części zewnętrznej i gąbczasta w środku; po kilku próbach stwierdziłam, że nie warto i przestałam używać.

Do rosołu najczęściej dodaję drobne kluseczki, np. typu wermiszel ugotowane osobno. Można też kluski lane lub ugotowane ziemniaki.

Następnego dnia z rosołu można zrobić zupę pomidorową dodając koncentrat pomidorowy; z kluskami to ulubiona zupa moich dzieci według przepisu Babci.

Składniki

1 kurczak o wadze około 1,5 kg
1 cebula średnia lub większa, obrana z łupinek, przekrojona na pół i skarmelizowana / przypalona nad ogniem lub na płycie kuchennej
2 marchewki obrane, w całości
kilka liści pora, zielone części
kilka łodyg pietruszki bez listków, listki zachować do posypania rosołu na talerzach
1-2 łodygi selera naciowego z listkami, opcjonalnie
1 listek laurowy
3 ziarenka ziela angielskiego (ang. allspice)
6 ziarenek pieprzu
sól: 1 płaska łyżeczka na 1/2 litra wody lub do smaku
2l wody, więcej w razie potrzeby

dodatkowo drobne kluseczki ugotowane osobno i drobno posiekane listki pietruszki

Metoda

Kurczaka umyć pod bieżącą wodą, umieścić w dużym garnku, zalać wodą do poziomu górnej powierzchni kurczaka, aż lekko go przykryje. Dodać warzywa i przyprawy. Doprowadzić do wrzenia i gotować na małym ogniu przez około 1h. Wyjąć większe kawałki kurczaka i warzyw, resztę przecedzić przez duże sitko do innego garnka.
Gorącym rosołem zalać ugotowane kluseczki rozłożone na talerzach i posypać posiekaną pietruszką.

Ugotowane mięso z kurczaka i marchewkę można wykorzystać do farszów, zapiekanek lub jako wkładkę do zupy. Moj ulubiony sposób to galeretka z kurczakiem i warzywami, na nią jednak wolę poczekać do wiosny aż zrobi się cieplej.

Ciasto isaura

 

Kto pamięta brazylijski serial o Isaurze? Jeden z pierwszych tasiemców w polskiej telewizji, dawne czasy. Ciasto isaura jest połączeniem sernika i murzynka. Wybacza nieidealny wybór sera. Najlepiej kiedy mamy twaróg półtłusty lub tłusty zmielony 2-3 razy. Możliwe, że będziemy zmuszeni użyć twarożek o rzadszej konsystencji, w dodatku z grudkami; w Australii polecam Cottage Cheese firmy Diary Farmers – jest odpowiednio kwaśny i smakowo najbardziej zbliżony do polskiego twarogu, pozostałe serki tego typu są dosyć mdłe – jeśli chcemy je użyć, proponuję zakwasić śmietaną. W efekcie użycia twarożku otrzymamy masę serową o rzadszej konsystencji i z grudkami. Aby pozbyć się grudek, wystarczy tę masę lub wcześniej sam ser potraktować blenderem. W dalszym ciągu będzie dość rzadka, trudno – zamiast ciemnych i jasnych fal typowych dla ciasta isaura, uzyskamy dość równe warstwy: cienka ciemna na dole, nad nią jasna serowa, na górze ciemna.
Polewa robi się sama jako pierwsza część ciasta, jak to w murzynku. Można jeszcze posypać wiórkami kokosowymi, moje dzieci lubią wyłącznie bez wiórków.

Składniki

Ciasto:
250g masła
1 1/2 szklanki cukru
3 czubate łyżki kakao
5 łyżek wody
1 łyżka cukru waniliowego lub łyżeczka ekstraktu waniliowego

4 jajka, białka i żółtka osobno
1 1/2 szklanki mąki
3 łyżeczki proszku do pieczenia, płaskie

Masa serowa:
100g masła, najlepiej w temperaturze pokojowej, nieschłodzonego
1 szklanka cukru
500 – 750g sera na sernik
4 jajka

duża forma, około 37×24 cm wyłożona papierem do pieczenia

Metoda

Można zacząć od zrobienia I etapu ciasta, w międzyczasie przygotować masę serową, a na koniec II etap ciasta.

Masa serowa:
Masło utrzeć na puch mikserem lub ręcznie, dodać cukier, dalej ucierać. Dodać jajka i ser, na przemian i stopniowo, miksując.
Jeśli używamy najlepszego zmielonego wcześniej sera na sernik, uzyskamy masę o gładkiej konsystencji. Jeśli nie mamy takiego sera, możemy użyć inny twaróg i całość zmiksować w blenderze do uzyskania gładkiej masy bez grudek. Sama stosuję ten sposób i polecam.

Ciasto I etap:
W garnku stopić masło z cukrem, kakao, wodą i cukrem waniliowym. Gdy zacznie wrzeć, gotować przez 5 minut na małym ogniu, mieszając. Odlać 1/2 szklanki na polewę, garnek przykryć i odstawić do ostygnięcia.

Ciasto II etap:
Po ostygnięciu do temperatury pokojowej do masy kakaowej dodać żółtka i połączyć, potem dodać mąkę wymieszaną z proszkiem do pieczenia i całość wymieszać/ zmiksować na jednolitą masę.
Białka ubić na sztywno, dodać do ciasta – najpierw 1/4 ubitych białek dokładnie połączyć z masą, następnie pozostałą pianę delikatnie wmieszać w ciasto.
Ciasto wyłożyć do formy, wyrównać powierzchnię, pokryć warstwą masy serowej – nanieść łyżką, możliwie równomiernie na całą powierzchnię ciasta.
Piec w 180℃ przez około 40-45 minut bez termoobiegu. Po 30 min. sprawdzić patyczkiem, jeśli jest mokry, piec dłużej – można przykryć lekko arkuszem folii aluminiowej, jeśli powierzchnia ciasta zbyt się przypieka.
Na upieczonym cieście rozprowadzić polewę czekoladową – cienką warstwą lub w łatki, czyli trochę nierównomiernie. Jeśli w międzyczasie polewa zbyt zgęstniała, można podgrzać ją, np. w piekarniku jeszcze gorącym po upieczeniu ciasta aż odzyska płynną konsystencję.

Ciasto śliwkowe

 

Dobre ciasto na sezon śliwkowy.
Można użyć tylko mąkę pszenną lub zastąpić część mąką ziemniaczaną.
Dodatek mąki ziemniaczanej prawdopodobnie zmienia konsystencję ciasta, różnica ta jednak umknęła mojej uwadze, przynajmniej do tej pory i w przypadku tego ciasta. Posiadam nadmiar mąki ziemniaczanej, którą kupuję dość regularnie w lokalnym Coles, bo na moją prośbę sprowadzają i jak nie będę kupować, to oni przestaną sprzedawać i nie będę miała w ogóle. Tak samo mam z kilkoma innymi produktami w buszu.
Owoce dałam świeże, bo właśnie mam na nie sezon, mrożone też się nadają.
Przepis według The Australian Women’s Weekly 03’17.

Składniki

180g zmiękczonego masła
1 szklanka (220g) ciemnego cukru
3 jajka
2/3 szklanki jogurtu naturalnego
300g (2 szklanki) mąki pszennej lub 250g (ok. 1 2/3 szlanki) mąki pszennej i 50g (ok. 1/3 szklanki) mąki ziemniaczanej
2 łyżeczki proszku do pieczenia
2 łyżeczki mielonego imbiru
2 łyżki kakao
1/4 łyżeczki soli
800g-1kg śliwek bez pestek, pokrojonych na połówki lub ćwiartki – przy większych śliwkach
1 łyżeczka mielonego cynamonu
3 łyżki drobnego cukru
cukier puder do oprószenia gotowego ciasta

Metoda

Piekarnik nagrzać do 180℃. Tortownicę o średnicy 25cm wysmarować masłem i obsypać mąką.
Masło rozetrzeć łyżką lub mikserem do lekkiej kremowej konsystencji, dodać cukier i dalej ucierać. Dodać po jednym jajka.
W innym naczyniu wymieszać suche składniki: mąki, proszek do pieczenia, imbir, kakao i sól. Połączone proszki i jogurt stopniowo, porcjami dodać do masy maślanej, połączyć.
Ciasto przełożyć do przygotowanej tortownicy, na wierzchu ułożyć śliwki w jednej warstwie. Posypać cynamonem i cukrem.
Piec w 180℃ przez około 45 minut do suchego patyczka. Cienki patyczek – wykałaczka, którą nakłujemy głęboko ciasto powinna wyjść sucha, jeśli jest mokra – piec przez następne 5-7 minut i sprawdzić znowu. Po upieczeniu odstawić w formie do lekkiego ostygnięcia na około 15 min., wyjąć, a po całkowitym ostygnięciu posypać cukrem pudrem.

Kotlety mielone wersja mega, czyli hamburgery

 

Większa wersja kotletów mielonych; z 0,5 kg mięsa otrzymamy 4 kotlety o średnicy około 8cm. Przy tej wielkości i dzięki dodatkowi smażonej cebuli pozostają soczyste w środku.
Wołowina najlepiej grubo zmielona i z niewielkim dodatkiem tłuszczu.
Tłuszcz do smażenia  – olej, masło klarowane, smalec – tutaj każdy podejmuje własną decyzję żywieniową. Ważne, aby nie przesadzić z ilością tłuszczu, wystarczy jeśli po rozgrzaniu pokryje warstwą całe dno patelni.

Składniki

2-3 łyżki masła
2 cebule średniej wielkości pokrojone w dość drobną kostkę
500g mielonej wołowiny
1 jajko
1/2 szklanki bułki tartej
1/2 łyżeczki polskiej Maggi lub 1 łyżka sosu sojowego
1/2 łyżeczki soli
1/2 łyżeczki pieprzu zmielonego
1 łyżka listków pietruszki drobno posiekanych
tłuszcz do smażenia kotletów

4 sztuki

Metoda

Masło roztopić na patelni na średnim ogniu, gdy zacznie się pienić dodać cebulę, smażyć mieszając na lekko złoty kolor. Odstawić do ostygnięcia.
Wymieszać dokładnie wołowinę, ochłodzoną smażoną cebulę, jajko, bułkę tartą, Maggi, sól, pieprz i pietruszkę; można zrobić to ręcznie w dużej misce lub robotem kuchennym.
Masę podzielić na 4 części, uformować kule i następnie spłaszczyć je na grubość około 2,5 – 3cm.
Kotlety smażyć na odkrytej patelni na średnim ogniu po około 5 minut z każdej strony. Po usmażeniu zostawić pod przykryciem na patelni lub w innym zakrytym ciepłym naczyniu na 5 minut.

Mazurek migdałowy

 

Mazurek migdałowy lubię przez cały rok. Prosty i wychodzi zawsze, gdy mamy świeże białka, bo tylko takie dobrze się ubiją. Na polewę używam jedynie roztopionej gorzkiej czekolady; tworzy ona cienką warstwę i dobrze komponuje się ze słodkim bezowym mazurkiem.
Zmielone migdały ze skórką nadają cieście ciemniejszego koloru, oczywiście można użyć migdałów bez skórki, gotowego proszku lub mieszanki wyżej wymienionych.
Ciasta tego nie przechowuję w lodówce, bo czekoladzie i bezie to nie służy – w zamkniętym pojemniku, a przynajmniej przykryte ściereczką, aby nie obsychało. Znika szybko, ale niedojadki utrzymały się przed ponad tydzień.
Tym razem użyłam blachy do pieczenia o wymiarach 29×39 cm i moje ciasto razem z polewą miało wysokość około 4 cm. Czasami wybieram większą blachę, od piekarnika i wtedy mazurek wychodzi niższy.

Składniki

500g midgałów ze skórką
2 szklanki (około 440g) cukru kryształu
1/2 łyżeczki esencji migdałowej
10 białek (żółtka np. do babki, faworków, kremu katalońskiego)
1-2 paczki płaskich wafli lub duży wafel

Polewa
200g gorzkiej czekolady

blacha do pieczenia 29 x 39cm lub podobna

Metoda

Piekarnik nagrzać do 160℃. Papierem do pieczenia wyłożyć spód i dwa dłuższe boki blachy – tu zostawić dłuższe końce, które wykorzystamy do wyjęcia ciasta z blachy. Spód wyłożyć waflami w jednej warstwie, dociąć jeśli potrzeba.
Migdały zmielić na proszek z 1 szklanką cukru – w blenderze, porcjami. Umieścić w dużej misce, dodać esencję migdałową, wymieszać.
Białka ubić w dużej misce, pod koniec ubijania (zaokrąglone krawędzie piany), nie przerywając ubijania, dodać cukier – stopniowo, ubijać jeszcze przez kilka minut (na sztywno, ostre krawędzie piany).
1/3 białek dodać do migdałów, dokładnie wymieszać. Masę migdałową dodać do reszty białek (lub białka do migdałów, jak nam wygodniej), wymieszać delikatnie i dokładnie.
Masę wyłożyć na wafle, piec przez 45-50 minut. Zostawić w formie przez 10 minut do lekkiego przestygnięcia, wyjąć z formy na papierze do pieczenia, odstawić.
Zanim całkowicie wystygnie, polać roztopioną w misce na parze czekoladą. Najlepiej pokroić zanim czekolada mocno stwardnieje – to zależy od temperatury otoczenia.

Musaka

 

Ta wersja musaki to zapiekanka z pieczonych bakłażanów i mielonego mięsa z sosem beszamelowym. Pyszna, jeśli ktoś lubi bakłażany (oberżyny, eggplant). Pewien środkowoeuropejski tradycjonalista kulinarny twierdzi, że jest to jedyna nadająca się do zjedzenia wersja tego warzywa.

Składniki

2 duże bakłażany, ok. 1,5 kg, pokrojone w 1 cm plastry
sól
1/2 szklanki łyżek oliwy z oliwek
1 kg zmielonej wołowiny
2 średnie cebule (ok. 300g) posiekane w kostkę
2 ząbki czosnku posiekane
2 łyżeczki zmielonego cynamonu
1/2 łyżeczki zmielonego ziela angielskiego
2 łyżki koncentratu pomidorowego
125 ml (1/2 szklanki) czerwonego wytrawnego wina, można pominąć
1 puszka (260g) pomidorów pokrojonych w kostkę wraz z płynem lub 1 szklanka przecieru pomidorowego
1/2 szklanki (40g) startego sera – parmezan lub inny o wyrazistym smaku do posypania

sos beszamelowy
125g masła
1/2 szklanki (75g) mąki
3 szklanki (750ml) mleka
1 szklanka (80g) startego sera parmezan lub podobnego

Metoda

Piekarnik nastawić na opcję grill 220℃. Blachę od piekarnika wyłożyć papierem do pieczenia, ułożyć plastry bakłażana w jednej warstwie, posypać lekko solą, skropić oliwą z oliwek, piec przez około 4-5 minut do zrumienienia (Fot.1), wyjąć z piekarnika, przewrócić plastry na drugą stronę, posypać solą i skropić oliwą, piec przez kolejne 4-5 minut. Powtórzyć z pozostałym bakłażanem. Upieczone odstawić.

Na dużej ciężkiej patelni rozgrzać klika łyżek oliwy – wystarczająco oliwy, aby pokryła powierzchnię patelni po lekkim podgrzaniu. Dodać mięso, smażyć mieszając na dużym ogniu do lekkiego zbrązowienia. Dodać cebulę i czosnek, smażyć do miękkości cebuli przez około 3 minuty. Dodać cynamon i ziele angielskie, smażyć przez 1 minutę. Dodać koncentrat pomidorowy, wymieszać. Wlać wino, doprowadzić do wrzenia, dodać pomidory lub przecier, gotować aż większość płynu wyparuje, do konsystencji pasty.

Sos beszamelowy przyrządzam dopiero, gdy pozostałe składniki są gotowe i ułożone w formie, aby nie czekał – w przeciwnym razie może być trudno rozprowadzić go równomiernie.

W średnim garnku stopić masło, dodać mąkę, wymieszać i smażyć przez 2-3 minuty. Dodać mleko – zaczynając od małych porcji – 1/4 szklanki, wymieszać, potem stopniowo reszta mleka. Całość gotować przez 1-2 minuty na małym ogniu. Wmieszać parmezan, odstawić.

Na dno formy do zapiekania o wymiarach: 32 x 23 x 6,5 cm lub podobnych wyłożyć plastry bakłażana, na to połowę mięsa (fot.2), znowu warstwa bakłażana, na to reszta mięsa, na wierzchu plastry bakłażana (Fot.3). Całość pokryć sosem beszamelowym i posypać serem (Fot.4).

Piec przez 30 minut w 180℃ bez termoobiegu lub 160℃ z termoobiegiem.

Fot.1 Bakłażany po upieczeniu
Fot.2 Warstwa mięsa

 

Fot.3 Bakłażany na wierzchu
Fot.4 Do piekarnika

Sałatka z ziemniaków i jajek ze szczypiorkiem

 

Uniwersalna sałatka wykonana z prostych i powszechnie dostępnych składników. Składa się z ziemniaków, boczku, jajek i sosu ze śmietany, musztardy i majonezu ze szczypiorkiem – jak dla mnie nadaje się na danie główne i nie jest za ciężka. Wiem, że sprawdza się w czasie upałów, a prawdopodobnie również przez cały rok, na przykład jako potrawa piknikowa. Ogólnie, polecam.

Najlepsza w temperaturze pokojowej, więc jeśli przechowujemy ją w lodówce, należy wyjąć z niej odpowiednio wcześniej przed jedzeniem.
Jajka w tym przepisie ugotowane są na półtwardo, czyli żółtka ścięte częściowo, białka całkowicie. Czas gotowania zależy od wielkości jaj, do 6 minut.
Przepis według The Australian Women’s Weekly, Feb’17 polecany na Dzień Australii (Australia Day) 26 stycznia.

Składniki

  • 600g młodych ziemniaków
  • 6 jaj
  • 4 plastry (320g) boczku bez skóry pokrojone na 5 cm paski
  • 1/2 szklanki (150g) dobrego majonezu
  • 1/2 szklanki (120g) kwaśnej śmietany
  • 1 łyżka ostrej musztardy
  • cebula dymka – 6 sztuk z pęczka, tylko białe i jasno zielone części, drobno posiekane
  • 2 łyżki szczypiorku drobno posiekanego
  • pieprz i sól do smaku

Metoda

Ziemniaki ze skórką ugotować w osolonej wodzie, 10-15 min zależnie od wielkości ziemniaków, najlepiej nakłuć i sprawdzić w czasie gotowania, powinny być miękkie, lecz nierozgotowane.
Odlać wodę, ziemniaki ostawić do ostygnięcia i pokroić na ćwiartki lub jeśli mniejsze – na połówki.

Jajka ugotować na półtwardo: umieścić je na sitku lub w specjalnej wkładce, zanurzyć we wrzącej wodzie i od momentu kiedy woda zacznie ponownie wrzeć gotować przez 5 minut. Wyjąć, odłożyć aż ostygną, potem obrać ze skorupek i przeciąć na połówki.

Boczek podsmażyć do zrumienienia na małym/średnim ogniu na dużej nieprzywierającej patelni, osączyć z wytopionego tłuszczu. Ziemniaki i boczek umieścić razem w dużym naczyniu.

Kwaśną śmietanę, musztardę, majonez i dymkę połączyć, dodać do ziemniaków i boczku, wymieszać, umieścić w szerokim niezbyt głębokim naczyniu (np. 4-5cm wysokości), na wierzchu ułożyć jajka, posypać szczypiorkiem i pieprzem. Z solą uważałabym, bo mamy ją już w majonezie i boczku, może odrobinę bezpośrednio na żółtka.

Tort z orzechów włoskich z polewą czekoladową

 

   Mój ulubiony tort orzechowy łączy smak orzechów włoskich, pomarańczy i czekolady. Biszkopt z orzechów przełożony masą czekoladową i polany czekoladą – lub polewą czekoladową. Można też górny i środkowy krążek przełożyć masą czekoladową, a dolny i środkowy dość gęstym dżemem, na przykład z czarnej porzeczki.
Zwykle pojawiał się w domu mojej babci na Boże Narodzenie razem z tortem makowym. Przepis na taki tort znajduje się również w książce Anieli Rubinstein “Kuchnia Neli”, którą polecam. Piekę go od wielu lat i próbowałam różnych modyfikacji. Można białka ubić z połową cukru i przełożyć do innej miski, dalej w mikserze ubić żółtka z resztą cukru, dodać orzechy, bułkę tartą i skórkę pomarańczową i całość połączyć z ubitymi białkami – sposób dobry, tylko ciasto wychodzi dosyć  suche; oczywiście to kwestia upodobań. Jeśli białka bez cukru ubijemy osobno i dodamy do żółtek ubitych z cukrem, otrzymamy ciasto bardziej wilgotne w środku, o cięższej konsystencji i taki właśnie powinien być ten tort.
Ważne, aby jajka były bardzo świeże, bo tylko wtedy białka dobrze się ubiją i oczywiście czysty i suchy mikser do ubijania. Przy białkach co nie chciały się ubić, zdarzały mi się przypadki ratowania tego ciasta dodatkiem proszku do pieczenia (1,5 – 2 łyżeczki). Nieidealne, ale działało.
Najlepiej wszystkie składniki przygotować i odmierzyć wcześniej, a zacząć od zmielenia orzechów, może w kilku porcjach – to bywa czasochłonne i zależy od wydajności blendera. Nie mam dostępu do gotowych zmielonych orzechów włoskich.
Powodzenia i smaczego!

Składniki

450g orzechów włoskich
1/2 szklanki cukru
otarta skórka z 1 pomarańczy
1/2 szklanki tartej bułki
12 jaj, białka i żółtka osobno
1 szklanka cukru dodatkowo
1/3 łyżeczki soli
4 łyżki stołowe żubrówki (lub rumu)

Metoda

♥  Tortownicę o średnicy 25 cm wysmarować masłem i obsypać mąką.
♥  Orzechy zemleć (w blenderze) na proszek z 1/2 szklanki cukru. Połączyć zmielone orzechy, tartą bułkę i skórkę z pomarańczy.
♥  Piekarnik nagrzać do 180℃ bez termoobiegu.
♥  Żółtka ubić z 1 szklanką cukru na gęstą, jasną masę, dodać orzechy i wymieszać.
♥  Białka ubić na sztywno z dodatkiem soli, dodać do masy orzechowej i połączyć – najpierw 1/4 białek wymieszać dokładnie z masą, potem dodać resztę i delikatnie mieszać, aby składniki się połączyły, a piana nie opadła.
♥  Ciasto przełożyć do tortownicy, piec przez około 45 minut, do suchego patyczka. Po 25-30 minutach pieczenia sprawdzić – jeśli wierzch jest już zarumieniony, przykryć lekko płatem folii aluminiowej na resztę pieczenia.
♥  Upieczone odstawić w formie na 15 minut, a następnie wyjąć z tortownicy – obrócić na deskę do góry nogami, wtedy górna powierzchnia stanie się równa i płaska. Po ostygnięciu przekroić poprzecznie na trzy płaty, każdy nasączyć alkoholem (żubrówka), przełożyć masą czekoladową, całość polać polewą czekoladową i udekorować, na przykład orzechami włoskimi.
♥  Aby wygodnie pokroić tort, wycinamy długim cienkim nożem środkową część – cylinder o średnicy około 6 cm, a następnie odkrajamy kawałki wokół niego.

Masa czekoladowa

ilość do przełożenia trzech blatów – 2 warstwy
120g czekolady średnio gorzkiej
120g masła
2 łyżki żubrówki lub rumu

Czekoladę roztopić w kąpieli wodnej, odstawić do ostygnięcia  Masło utrzeć, połączyć z czekoladą i alkoholem.

Polewa czekoladowa

250g gorzkiej czekolady
250ml śmietany 35%
1 łyżeczka pasty waniliowej lub kilka kropli esencji
40g drobnego cukru
40g syropu glukozowego
40g miękkiego masła

   Śmietanę, wanilię, cukier i glukozę zagotować w małym garnku o grubym dnie. Kiedy płyn zacznie wrzeć, zdjąć z ognia i dodać czekoladę. Wymieszać trzepaczką lub zmiksować ręcznym blenderem – żyrafą – do roztopienia czekolady i połączenia składników.
Dodać masło i zmiksować. Powinniśmy otrzymać gładką i błyszczącą polewę.

Ryba w pomidorach

 

Ryba o białym mięsie upieczona w sosie pomidorowym ma delikatny smak i jest nieskomplikowana do przygotowania, a dzieci bardzo ją lubią.
Potrzebujemy filety rybne świeże lub mrożone z dowolnej ryby o białym mięsie; ze skórą lub bez – moje dzieci wolą bez skóry i zdecydowanie filety, bo bez ości. Jeśli używamy mrożonych, należy je wcześniej całkowicie rozmrozić.
Pomidory można wziąć świeże, po usunięciu skórki i pestek; ja wolę te z puszki, bo są dla mnie bardziej dostępne i wygodne w użyciu.

Składniki

100-150g miękkiego masła
1 kg filetów ryby o białym mięsie
1 puszka (400g) pomidorów pokrojonych w kostkę
1 cebula średnia (około 200g) pokrojona w średnią kostkę
1/3 szklanki białego wytrawnego wina
sól i pieprz do smaku

żaroodporne naczynie do pieczenia 22 x 32 cm

Metoda

Naczynie do pieczenia wysmarować masłem. Filety osuszyć, obłożyć z obu stron kawałeczkami masła, posypać pieprzem i solą, ułożyć w naczyniu i odstawić. Piekarnik nagrzać do 180℃.

Cebulę usmażyć na maśle aż lekko zmięknie, przez około 2-3 minuty. Dodać pomidory razem z sokiem z puszki, zamieszać, gotować na średnim ogniu aż objętość płynu zmniejszy się o połowę. Dalej dodać wino, podgrzewać aż połowa płynu wyparuje.

Rybę zalać sosem pomidorowym i piec w odkrytym naczyniu przez około 30 minut. Należy sprawdzić czy ryba upiekła się: nakłuć i rozwarstwić widelcem – mięso powinno być jędrne, o białym kolorze i łatwo rozdzielać się na segmenty.
Doskonała z ryżem lub z ryżem z dodatkiem kurkumy.

Babeczki bananowe z czarnymi jagodami

 

Smaczne babeczki śniadaniowe, proste do zrobienia i nieprzesadnie słodkie.
Banany powinny być mocno dojrzałe z ciemnymi plamkami na skórce, rozgniecione, na przykład widelcem, lekko – nie na papkę.
Podane składniki wystarczą do napełnienia 12 foremek lub 12- dołkowej blachy na babeczki i prawdopodobnie zostanie nam nadmiar ciasta, z którego można upiec babeczki w innych foremkach, niekoniecznie dedykowanych do tego celu – ale żaroodpornych. Na przykład papierowe foremki można umieścić w kokilkach lub niedużych filiżankach i w nich upiec ciasto.

Składniki

1 3/4 szklanki (280g) mąki
1/4 szklanki kakao
2 łyżeczki proszku do piecznia
1/2 szklanki brązowego cukru
1 szklanka (2 średnie sztuki) bananów rozgniecionych
125 g masła roztopionego i ostudzonego
1/2 szklanki jogurtu naturalnego
2 jajka
3/4 szklanki czarnych jagód zamrożonych

około 12 sztuk (+2)

Metoda

Piekarnik nagrzać do 180℃ bez termoobiegu. 12-dołkową formę do babeczek natłuścić lekko i wyłożyć papierowymi foremkami.
Do dużej miski wsypać mąkę, dodać przesiane kakao, proszek do pieczenia i cukier, wymieszać.
W innym naczyniu wymieszać masło, jajka, jogurt i banany, na koniec dodać jagody.
W mieszance mąki wgnieść dołek, dodać masę bananową i wymieszać lekko, tylko do połączenia się składników. Ciasto rozłożyć do przygotowanych foremek.
Piec przez około 20 minut, do suchego patyczka (patyczek, którym nakłujemy ciasto powinien wyjść suchy). Upieczone zostawić w formie na 5 minut, a następnie wyjąć i odstawić na kratce do ostygnięcia.